poniedziałek, 30 marca 2015

Prolog - "Piąty"

SACRUM
cz. I
"Piąty"

       
♪♫♪
Bez pukania wszedłem do biura przełożonej.
  Długo miałam jeszcze na ciebie czekać Malik? – usłyszałem od progu. Kobieta zmierzyła mnie spojrzeniem swoich błękitnych oczu. Nie zamierzała czekać na odpowiedź – Masz nowe zlecenie – dodała.
 – Co tym razem? – zapytałem zajmując miejsce na krześle naprzeciw jej biurka. Zacząłem ją ostrożnie obserwować. Jej twarz oblewała smuga słonecznego światła dobiegającego zza okna. Jak zwykle nogę miała założoną za nogę, a ostatni guzik białej koszuli kusząco rozpięty. Uśmiechnąłem się na samą myśl o tym, co się może kryć pod skrawkiem tego materiału.
 – Delilah Herrington – odparła – Piękna, młoda i bardzo niewinna. Dokładnie tak jak lubisz – kąciki jej ust uniosły się ku górze formując się w cyniczny uśmiech.
 – Od niedawna wolę dojrzałe i niezależne kobiety –  rzuciłem niezobowiązująco, kierując tym samym swój wzrok na jej dekolt.
 – Mogę dać ci numer mojej babci, jeśli chcesz – syknęła w akcie samoobrony – Trzymaj – dodała przesuwając dłonią po biurku w moją stronę białą teczkę.
 – Co to? – zapytałem niewzruszony nie patrząc nawet na ową rzecz.
 – Chandler prowadził tą sprawę przez ostatnie dwa miesiące. Spisał wszystkie informacje o tej dziewczynie, jakie tylko udało się mu ustalić – wyjaśniła.
 – Co konkretnie? – zaciekawiłem się.
 – Jej adres, miejsca w których przebywa, z kim się w ostatnim czasie spotkała i gdzie. Spisał też godziny jej zajęć na uczelni, wstępny grafik pracy, oraz wiele, wiele innych ciekawych rzeczy – usłyszałem.
 – Takich jak rozmiar stanika? – parsknąłem śmiechem.
 – I kolor stringów – ponownie syknęła.
 – Po co mi to wszystko właściwie? – postanowiłem dojść do sedna sprawy.
 – Będziesz jej bodyguardem – na jej twarzy ponownie pojawił się cyniczny uśmiech.
 – Nie ma mowy. Nie bawię się w takie coś – wkurzyłem się – Przydziel ją Mike'owi.
 – Tak się składa Malik, że od śmierci Chandlera, to ty jesteś tu najlepszy. Czy tobie się to podoba czy nie. To jest twoje nowe zlecenie i masz się z niego wywiązać – powiedziała stanowczo.
 – Jeśli już to jedynym głupim, którym wam został! Nie chcę całymi dniami łazić za szanowną divą i taszczyć jej torby z zakupami, ani pilnować, czy śpi, czy może właśnie teraz ktoś podrzyna jej gardło. Mam własne życie! – wykrzyczałem.
 – Jak każdy z nas! – usłyszałem. Blondynka podniosła się z miejsca i podeszła do okna – Ta dziewczyna nieświadomie wplątała się w potworne szambo, a my musimy ją mieć na oku. Chroniło ją już czterech agentów. Kowalsky, Jefferson, Arrington i Chandler. Kowalsky przeszedł na emeryturę, Jefferson i Arrington poprosili o przeniesienie, a Chandler... no cóż, wypadek przy pracy. Ty jesteś piąty – powiedziała wpatrując się w okno – Jest jeszcze jedno – zaczęła – ona nie może wiedzieć, że za nią chodzisz. Nie zgodziła się na ochronę, więc musimy to zrobić bez jej wiedzy.
 – Jeszcze lepiej – przewróciłem oczami – To jak ja mam ją niby pilnować nie pilnując jej? – zapytałem żądając wyjaśnień. Kobieta odwróciła się w moją stronę i z uśmiechem odparła:
 – Ja ci tego nie powiem, ale wiem, że ty sam już coś wymyślisz.
Wkurzony podniosłem się z miejsca i zacząłem podążać w stronę drzwi.
 – Malik, teczka – usłyszałem głos przełożonej. Przystanąłem na moment, po czym odwróciłem się na pięcie i ponownie podchodząc do biurka zgarnąłem teczkę i bez zbędnych słów wyszedłem.

Siedząc już w aucie postanowiłem ją otworzyć. W końcu kiedyś i tak musiałem to zrobić. Porywczo szarpnąłem za jedną z końcówek wstążki zawiązanej na kokardkę i tym samym otworzyłem teczkę.
„Delilah Herrington” – wyszeptałem do samego siebie – Niezła z ciebie dupa – dodałem po chwili wertując wzrokiem zdjęcia dziewczyny znajdujące się wewnątrz – No to zabawę czas zacząć – rzekłem stanowczo kładąc na siedzeniu akta, po czym przekręciłem kluczyk znajdujący się w stacyjce mojego samochodu i ruszyłem z piskiem opon. Kierunek? Uniwersytet Londyński na Bloomsbury. Przynajmniej tam według rozpiski powinna się teraz znajdować.

PS. Dziękuję każdemu, kto przebrnął przez ten prolog. Bardzo proszę zostaw po sobie komentarz, gdyż bardzo zależy mi na twojej szczerej opinii.
To dopiero prolog, ale mam nadzieję, że zachęcił Was do przeczytania dalszej części mojego ff. ♥ Ilysm x
@miss__infinity 

27 komentarzy:

  1. No, no, niezły początek. Zapowiada się ciekawie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to powiem Ci, że szczere wow. Już dawno mnie nic tak nie wciągnęło:o ale nie ma co się dziwić tylko mój hipściak może tworzyć takie świetne rzeczy!<3 i Twój styl pisania, to jak wiesz bomba:D zapowiada się mega ciekawa akcja i wiem ze będzie świetne, tylko masz pisać pamiętaj! Wyczuwam dziki romans między Delilahą i Zaynem xd oh "hey there Delilah"<3 kocham, więc już wgl jestem w siódmym niebie. No i mam nadzieję, że nie będziesz mi kazała długo czekać na pierwszy rozdział;) całuski od Nialla, Twoja ordi;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada, napewno bede czytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba xD mam nadzieje ze nie będę musiała długo czekać na kolejny rozdział ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  5. zapowiada się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba... zapowiada się na fajne opowiadanie i napewno będę na nie wchodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super
    czekam jaki będzie dalszy bieg wydarzeń
    zapowiada się naprawdę ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wooow :D
    Świetny jest, rozdziały bd pewnie jeszcze lepsze, ale nwm czy to wgl możliwe, napisać coś jeszcze lepiej, chyba niemożliwe :D
    Na pewno zacznę czytać, tylko bd chyba musiała mi przypominać, że dodałaś nn :D
    Już nie mogę się doczekać nn :D
    Dziękuję :*- Asia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prolog jest naprawdę świetny! Nie mogę się doczekać dalszych rozdziałów. ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow prolog jest genialny! Jestem pewna, że będę tutaj często i czekam na pierwszy rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba! Chociaż widziałam kilka błędów int.

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny prolog! Było pare błędów no ale nikt nie jest idealny xD
    Czekam z niecierpliwością na 1 rozdział ;))
    Życze duuużo weny x -Panda

    OdpowiedzUsuń
  13. Cholera, nie chciałam czytać już ff o Maliku, no ale kurde! Jest mega! Dawaj mi znać na tt o nowych rozdziałach! @2be_inlove xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Super!
    Bardzo ciekawe, będę tu częściej wpadać, naprawdę warto!
    /Paula :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne, czekam na dalszą część ! ;D / @CuddleBlackCat

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne!!! <3 pisz dalej ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Piszzz dalej!!! Boskie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow *-* Naprawdę boskie ♥ Nie mam słów by to opisać jeju ♥-♥ //@Mariolooooo

    OdpowiedzUsuń
  19. NO NO NOOO :D BĘDZIE SIĘ DZIAŁO ! XD MASZ TALENTA NIEZWYKŁE :)
    POZDRAWIAM @YEAHisMYlife1D

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne *-* Prolog bardzo zaciekawił i przyznam się, że nie czytałam jeszcze takiego Fanfiction'a. Zniecierpliwiona czekam na nexcik i czy mogłabym być informowana o nowych rozdziałach na tt ? ^^ @1Dkc5SOS

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie się zapowiada: )

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć!
    Poprosiłaś, żebym wpadła na twojego bloga, więc jestem :)
    Prolog jest krótki, rzeczowy i na pewno zachęcający do dalszego czytania. Poza tym fabuła tego opowiadania wydaje się być zupełnie inna od tego typu fanfictionów, co daje Ci dużego plusa.
    Wyłapałam kilka brakujących przecinków, niepoprawny technicznie i interpunkcyjnie zapis dialogów (ale można na to przymknąć oko). Jednak musisz nad tym popracować lub skorzystać z pomocy bety.
    W każdym razie, prolog mnie zaciekawił i na pewno zostanę na tym blogu dłużej.
    Życzę weny, pomysłów i powodzenia xx
    @_loovely_

    OdpowiedzUsuń
  23. Idk czemu, ale meeega mi sie spodobało to "- Malik, teczka"

    OdpowiedzUsuń
  24. 55 yr old Librarian Alia Hucks, hailing from Manitou enjoys watching movies like Destiny in Space and Electronics. Took a trip to Redwood National and State Parks and drives a McLaren M16C. wejdz tutaj

    OdpowiedzUsuń